WIELOMECZ W GRAZ 2026

W ostatni weekend marca w austriackiej miejscowości Graz rozegrano Wielomecz pływacki, w którym brali udział zawodnicy urodzeni w latach 2011-2013.

Powołanie na te zawody otrzymało 20 zawodników, wśród których znaleźli się Grzegorz Papuga (UKS 190 Łódź) i Jan Skłodowski (MKS Jedynka Łódź). Do Austrii pojechali także ich trenerzy – Rafał Żebiałowicz i Marcin Młynarczyk.

Pierwszą konkurencją całych zawodów było 400m stylem zmiennym, w którym na słupku startowym stanął zawodnik UKS 190. Grzegorz Papuga do konkurencji został zgłoszony z drugim czasem (4:39.35), uzyskanym dwa tygodnie wcześniej podczas zawodów PGE Grand Prix w Oświęcimiu. Na pierwszym nawrocie zajmował szóstą pozycję, a po całym stylu motylkowym był czwarty, zaczynając niewiele wolniej od tempa na swój rekord życiowy. Na półmetku był co prawda piąty, ale różnica dzieląca go od czwartego zawodnika wynosiła tylko 54 setnych sekundy. Nieco bardziej „odpłynęła” czołowa trójka zawodników, a strata do medalowych pozycji wynosiła w tamtym momencie prawie cztery i pół sekundy. W stylu klasycznym łodzianin zaczął odrabiać straty, notując najszybciej przepłynięty w karierze trzecie 100 metrów tej konkurencji na pływalni olimpijskiej (1:17.20). W efekcie wysunął się na trzecie miejsce, z przewagą 42 setnych nad czwartym zawodnikiem. Pozostali zawodnicy zostali nieco z tyłu, zatem to tylko czołowa czwórka toczyła już walkę o medale. O ile złoty i srebrny medal wydawał się już rozstrzygnięty, o tyle kwestia brązowego była cały czas otwarta. Pierwsze 50 metrów ostatniej „setki” obaj walczący o medal zawodnicy przepłynęli niemal identycznie, różnica wzrosła bowiem do 47 setnych. Mimo mocnego finiszu zawodnika z Węgier, Papuga zdołał obronić swoją pozycję, wyprzedzając rywala ostatecznie o 23 setne sekundy, co w efekcie owocowało zdobyciem brązowego medalu, z drugim wynikiem w karierze (4:39.92).

Niecałe pół godziny później do rywalizacji na 100m stylem dowolnym przystąpił Jan Skłodowski, którego czas zgłoszenia i jednocześnie rekord życiowy, ustanowiony podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Polski 14-latków wynosił 54.48. Łodzianin uzyskał identyczny – co do setnej – rezultat, a jeszcze ciekawszą okolicznością jest fakt, że międzyczas na 50 metrze różnił się tylko o jedną setną od tego z lipca 2025 roku (26.59 – 26.60), co oznacza taką samą różnicę również na drugiej „50-tce” (27.89 – 27.88). W swojej serii 15-latek był szósty, ostatecznie uzyskując czternasty rezultat całej konkurencji.

Także sobotniego popołudnia obaj łódzcy reprezentanci stawali na słupkach startowych. Rewelacyjny występ na 200m stylem klasycznym ma za sobą Grzegorz Papuga, który posiadał w tej konkurencji piąty czas zgłoszenia (2:27.07). W kontekście znanych już wyników tego wyścigu warto zauważyć, że najlepszy czas zgłoszenia posiadał zawodnik z Turcji i wynosił on 2:20.71. Łodzianin swój wyścig rozpoczął bardzo odważnie, meldując się na pierwszym nawrocie z międzyczasem 32.81, na trzeciej pozycji. Ciekawostką jest to, że dzień później Papuga wystartuje właśnie na „50-tkę”  i uzyska niewiele szybszy czas (32.28), zatem jego rozpoczęcie „200-tki” było bardzo mocne. Już po wypłynięciu spod wody po pierwszym nawrocie zawodnik UKS 190 był drugi, z niewielką stratą do wspomnianego zawodnika z Turcji. Do około 140 metra rywalizacji różnica między nimi utrzymywała się na poziomie około półtorej sekundy. Dziesięć metrów później międzyczasy obu żabkarzy dzieliła już tylko sekunda (1:44.68 – 1:45.68). Po raz kolejny łodzianin wykonał znakomity nawrót, po którym tracił do lidera tylko pół ciała odległości. 25 metrów przed metą Papuga dogonił prowadzącego od początku Turka, a walka o złoto miała rozstrzygnąć się na ostatnich metrach. Ten odcinek okazał się znacznie lepszy w wykonaniu Polaka, który zdobył złoty medal (2:21.87), poprawiając o ponad 5 sekund swoją życiówkę. Papuga został także dziesiątym Polakiem i drugim łodzianinem, który w wieku 15 lat wszystkie „50-tki” konkurencji 200m stylem klasycznym przepłynął w czasach poniżej 37 sekund.

Ostatnią konkurencją rozegraną w sobotę były sztafety 4x200m stylem dowolnym. Do startu zostało zgłoszonych 9 reprezentacji, a w polskiej sztafecie na drugiej zmianie płynął Jan Skłodowski. Z nim startowali także Mikołaj Kaczmarek, Borys Koperski i Albert Borkowski. Po pierwszej zmianie, tuż przed wskoczeniem do wody łodzianina, pięć sztafet – w tym polska – płynęło w czołówce, a różnice były niewielkie. Gdy w wodzie znalazł się zawodnik MKS Jedynki nasza reprezentacja powiększała tylko przewagę. Przez niecałe dwie minuty na coraz wyraźniejszym prowadzeniu znajdował się Skłodowski, ostatecznie dopływając do końca swojego odcinka z przewagą około 5 metrów i dwóch sekund nad resztą stawki. Międzyczas uzyskany przez 15-latka wyniósł 1:56.85, co – jak się później okazało – był drugim najszybszym wynikiem wśród wszystkich 27 zawodników startujących tego dnia z tzw. zmiany „lotnej”. Trzy i pół sekundy przewagi miała nasza sztafeta po trzeciej zmianie. Nie dał się także dogonić płynący na ostatnim odcinku Albert Borkowski, w wyniku czego Polacy z 2,5 sekundową przewagą zdobyli złoty medal, uzyskując rezultat 7:50.89. Warto również dodać, że doskonała zmiana Skłodowskiego to najszybsza w historii łódzkiego pływania 15-latków sztafetowa „dwusetka”, ponieważ zawodnik Jedynki jest dopiero szóstym łodzianinem, który w tym wieku łamał barierę dwóch minut, pozostali jednak uzyskiwali rezultaty w okolicy 1 minuty i 59 sekund.

W niedzielne przedpołudnie zarówno Papuga, jak i Skłodowski ścigali się w jednej serii na 200m stylem dowolnym. Dysponujący lepszym rekordem życiowym na tym dystansie zawodnik Jedynki był szybszy (2:01.15), natomiast płynący na torze 1 zawodnik UKS 190 uzyskał wynik 2:03.92. Łodzianie zajęli odpowiednio piąte (w tzw. kategorii „Youth”) i osiemnaste (w kategorii Open) miejsce. Kategoria „Youth” – co warto wyjaśnić – oznacza rezultaty liczone do klasyfikacji medalowej i punktacji drużynowej, a o tym który z zawodników będzie w niej klasyfikowany, zespoły decydują przed zawodami. Czasy pozostałych reprezentantów klasyfikowane są w kategorii, która nosi nazwę „Extra”. Może się zatem zdarzyć tak, że zawodnik uzyska najszybszy czas spośród wszystkich startujących, ale medalu nie zdobędzie.

Taka właśnie sytuacja miała miejsce na 200m stylem zmiennym, gdzie w niedzielne popołudnie startował Grzegorz Papuga, który do całej konkurencji został zgłoszony z trzecim czasem (2:11.83). Po stylu motylkowym Polak znajdował się na szóstym miejscu, jednak różnica między liderem a ostatnim zawodnikiem wynosiła tylko 69 setnych sekundy. W stylu grzbietowym różnice zwiększyły się, a łodzianin pozostał na szóstej pozycji, pierwsze 100 metrów zaczynając w tempie niemal identycznym jak wówczas, gdy ustanawiał swoją życiówkę. Podobnie jak to było na 400 metrów – i tutaj odcinek stylem klasycznym Papuga pokonał najlepiej (36.26), znacznie szybciej od pozostałych i jako jedyny poniżej 37 sekund, co spowodowało że przez 50 metrów awansował z szóstego na pierwsze miejsce. W tym miejscu warto dodać, że na pływalni olimpijskiej w historii łódzkiego pływania 15-latków tylko Jan Kałusowski w 2015 roku pokonał ten odcinek poniżej 37 sekund. Jego przewaga nad zawodnikiem z Bułgarii na 150 metrze wynosiła 0,3 sekundy. W stylu dowolnym ten zawodnik wyprzedził Polaka, a Papuga dopłynął drugi z rewelacyjnym wynikiem i nową życiówką (2:10.62), jednak ze względu na opisane wcześniej zasady zgłoszeń do konkurencji (w tej konkurencji startowało dwóch Bułgarów, z czego do klasyfikacji medalowej został zgłoszony będący ostatecznie na czwartym miejscu zawodnik) to na szyi Polaka zawisł złoty medal i stanął on na najwyższym stopniu podium. To czwarty wynik w historii 15-latków w okręgu łódzkim, aczkolwiek do czołowej trójki – Mikołaja Popiela, Jana Kałusowskiego i Miłosza Świderskiego – brakuje już naprawdę niewiele.

Kilkadziesiąt minut wcześniej na 400m stylem dowolnym rywalizował Jan Skłodowski, którego życiówka (4:10.40) była szóstym czasem zgłoszenia, jednak zgodnie z opisywanymi przed chwilą zasadami, do klasyfikacji medalowej został zgłoszony legitymujący się na tą chwilę lepszym rekordem życiowym Mikołaj Kaczmarek, dla zawodnika MKS Jedynki wyścig ten był zatem okazją na sprawdzenie aktualnej formy. Dwa tygodnie wcześniej, podczas PGE Grand Prix Pucharu Polski w Oświęcimiu, łodzianin uzyskał wynik 4:19.01. Pierwsze 100 metrów w Grazie Skłodowski pokonał w tempie podobnym do tego, które w lipcu ubiegłego roku prezentował podczas Mistrzostw Polski w Olsztynie. Na półmetku był już o ponad 2 sekundy szybszy niż podczas oświęcimskiego Grand Prix. Również około dwóch sekund szybciej 15-latek pokonał drugą część dystansu, co ostatecznie dało drugi w karierze wynik (4:15.76) i czas o ponad 3 sekundy lepszy niż dwa tygodnie temu.

Łącznie reprezentacja Polski zdobyła na tych zawodach 29 medali (8 złotych, 8 srebrnych i 13 brązowych), oraz zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji medalowej,

Wszystkim zawodnikom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

————————————————————————————–
Powstanie artykułu: 2026-04-05, 11:39:25
Publikacja artykułu: 2026-04-05, 12:40:04
Autor artykułu: Jakub Szwedzki