PGE GRAND PRIX PUCHAR POLSKI OŚWIĘCIM 2026

Weekend 13-15 marca z pewnością zapisze się w polskim pływaniu. Powodem tego jest rozpoczęcie cyklu Grand Prix Puchar Polski, w pewnym sensie „historycznego”, ponieważ od 2026 roku w formule tych zawodów wprowadzono wiele zmian. Z biegiem lat można powiedzieć że zawodów z tego cyklu „ubywa”. Jeszcze w 2021 roku mieliśmy sześć takich imprez, rok później pięć. W obecnym roku zawody te zostaną rozegrane już jedynie trzy razy. Gospodarzem pierwszej tegorocznej imprezy Grand Prix Polski była pływalnia MOSiR w Oświęcimiu.

Do startu zgłosiło się 632 zawodników (273 kobiet i 359 mężczyzn) z 97 klubów z Polski i jednego ze Słowacji. Łódzki okręg był reprezentowany przez 50 pływaków (17 kobiet i 33 mężczyzn) z 7 klubów, a były nimi: UKS 190 Łódź (14 zawodników), MKS Trójka Łódź (13), UKS Nawa Skierniewice (10), TP Olimpijczyk Aleksandrów Łódzki (7), MUKS Wodnik Łask (3), MKS Jedynka Łódź (2) i UKS SP-149 Łódź (1).

Wśród wielu zmian jakie wprowadzono, z pewnością jedną z ważniejszych jest wydłużenie czasu trwania zawodów. Do tej pory zawody Grand Prix były rozgrywane w systemie trzech bloków (kolejno w sobotę rano, sobotę po południu i niedzielę rano), a wszystkie konkurencje były rozgrywane tzw. systemem „seriami na czas”, co w wielkim skrócie można zawrzeć w zdaniu, że każdy z zawodników płynął wybraną przez siebie konkurencję jeden raz. Polski Związek Pływacki przeorganizował zawody aby zdecydowana większość konkurencji była rozgrywana systemem eliminacji i finałów. Jedynie najdłużej trwające konkurencje – 400m stylem zmiennym, oraz 800m i 1500m stylem dowolnym pozostawiono w dotychczasowej formie i to rozegranie tych dystansów właśnie przeniesiono na piątkowe popołudnie, rozpoczynające weekendowe zmagania. Cała zatem sobota i niedziela przebiegała pod znakiem porannych eliminacji i popołudniowych finałów.

Jak z każdym nowym rozwiązaniem – czas pokaże czy zmiana formuły była „na lepsze”. Z pewnością atrakcyjność zawodów wzrosła – wszak to wyścigi finałowe Mistrzostw Polski czy chociażby słynnego Memoriału Marka Petrusewicza gromadzą najliczniejszą widownię i to im towarzyszą największe emocje. Także zawodnicy mają możliwość sprawdzenia się w danej konkurencji dwukrotnie. Na drugim biegunie mamy jednak fakt, iż jedna z idei startowania w zawodach Grand Prix – polegająca na jak największej liczbie startów w jak najkrótszym czasie – w przypadku zawodników niekwalifikujących się do finału całkowicie się rozpada, ponieważ zazwyczaj startują oni tylko w porannych eliminacjach, niejako „tracąc” sobotnie popołudnie. Także sam system rozgrywania eliminacji – zgoła inny niż na Mistrzostwach Polski – polegający na rozstawieniu zawodników seriami wyłącznie według czasów zgłoszeń powoduje, że wysoce prawdopodobny jest identyczny (bądź bardzo zbliżony) skład najsilniejszej serii eliminacyjnej i popołudniowego seniorskiego finału. Ponadto koniec zawodów, przypadający teraz na niedzielne godziny wieczorne, a nie – jak to było – popołudniowe, może powodować zdecydowanie późniejszy powrót do rodzinnych miejscowości zawodników, którzy do miejsca rozgrywania zawodów mają czasem nawet kilkaset kilometrów drogi. Niemniej rozwiązanie jest często chwalone i z pewnością jest to coś nowego w polskim pływaniu.

Powoli tradycją stało się też to, że pierwsze zawody Grand Prix Polski w roku są także pierwszymi, lub jednymi z pierwszych imprez, podczas których można wypełniać normy kwalifikacyjne na zawody międzynarodowe. W tym roku są to Mistrzostwa Europy Seniorów, które w połowie sierpnia odbędą się w Paryżu. Jak wyraźnie było widać, wielu zawodników podejmowało próby uzyskania minimów, ostatecznie ta sztuka udawa się 12 razy. Niestety minimum nie zostało uzyskane przez żadnego z łódzkich zawodników, jednak należy pamiętać że czas na wypełnienie normy kwalifikacyjnej jest do 26 kwietnia, a jeśli po tym czasie pozostaną jeszcze konkurencje, w których żaden zawodnik nie wypełni minimum – to nawet do 14 czerwca, zatem na pewno nie wszyscy zawodnicy „szykowali się” do wypełnienia normy na tych zawodach i z pewnością jeszcze takie wyniki będziemy obserwować.

Warto również wspomnieć o fakcie, iż – podobnie jak na Mistrzostwach Polski – w przypadku awansu jednego, dwóch, bądź trzech juniorów do seniorskiego finału, jedynie oni liczą się już w walce o medale, nawet jeżeli uzyskaliby czas wolniejszy niż zawodnicy płynący w finale juniorskim. Częstą sytuacją był więc awans do finału seniorskiego jednego lub dwóch juniorów, którzy dzięki temu mieli już zapewnione medale w swojej kategorii wiekowej. Jedyną możliwością nie zdobycia medali przez takich zawodników było oczywiście otrzymanie dyskwalifikacji w finałowym wyścigu. Jeśli do zdobycia pozostawały jeszcze medale – walka o nie rozgrywała się w finale juniorskim.

Zawody te zbiegły się również w czasie z aktualizacją przepisów pływania World Aquatics. Spośród kilku wprowadzonych zmian, z pewnością tą najbardziej dającą się zauważyć było pojawienie się gwizdków i tablic liczących długości pływalni w wyścigach na 400m stylem dowolnym.

Swój ostatni rok w kategorii Młodzieżowców rozpoczęła Aleksandra Knop (UKS 190 Łódź), która startowała w dwóch konkurencjach. Pierwszą z nich było rozgrywane w piątek 400m stylem zmiennym, gdzie łodzianka prowadziła od początku do końca, zwyciężając z ogromną, prawie 15-sekundową przewagą i zdobywając oczywiście złoty medal wśród seniorek. Wynik 4:47.58 co prawda jest czasem nieco słabszym od jej rekordu życiowego (4:41.07) i siódmym czasem w karierze, jednak warto zauważyć że wynik ten to najszybszy czas uzyskany przez Olę na zawodach innych niż Mistrzostwa Polski Seniorów i Młodzieżowców. Niewiele brakło także zawodniczce UKS 190 Łódź do wypełnienia normy na sierpniowe Mistrzostwa Europy (4:45.89), jednak biorąc pod uwagę wspomniany już rekord życiowy, szanse na uzyskanie tego wyniku podczas kolejnych zawodów kwalifikacyjnych są spore. 23-latka startowała także na 200m stylem grzbietowym, gdzie w eliminacjach zajęła trzecie miejsce, a w finałowym wyścigu wywalczyła srebrny medal z wynikiem 2:15.88.

Do zaciętej rywalizacji w stylu klasycznym przyzwyczaił nas już niejednokrotnie Jan Kałusowski (MKS Trójka Łódź). Podczas oświęcimskich zawodów widzieliśmy go na słupku startowym na 50, 100 i 200 metrów „żabką”. Rekordzista Polski ponownie ścigał się z Dawidem Wiekierą z AZS KU Politechniki Opolskiej, który wyraźnie był do tych zawodów przygotowany pod kątem uzyskania normy kwalifikacyjnej na Mistrzostwa Europy, co zresztą mu się udało. Kałusowski zatem tym razem musiał uznać wyższość młodszego o dwa lata kolegi, zdobywając trzykrotnie srebrne medale i uzyskując na każdym dystansie najszybsze w 2026 roku czasy. Tu warto wspomnieć że PGE Grand Prix nie były pierwszymi tegorocznymi zawodami łodzianina – startował on już bowiem pod koniec stycznia w Luksemburgu. Statystycznie najbliżej swojego rekordu życiowego był w finale 50 metrów, gdzie po raz kolejny w swoim życiu złamał barierę 28 sekund (27.91).

Po raz kolejny z dobrej strony na 400m stylem zmiennym pokazał się Bartosz Tarczyński (UKS 190 Łódź). Startujący z trzecim czasem zgłoszenia łodzianin po stylu motylkowym zajmował czwarte miejsce. W stylu grzbietowym na moment spadł na piątą pozycję, ale na drugiej „50-tce” odzyskał czwartą lokatę. Trzecie 100 metrów – stylem klasycznym – Tarczyński pokonał zdecydowanie najszybciej. Na pierwszych 50 metrach wysunął się na drugie miejsce, odrabiając z każdym metrem sporą stratę do prowadzącego Piotra Wiraszki ze stołecznego UKS GIM-92 Ursynów. Tylko na stylu klasycznym przewaga Wiraszki nad Tarczyńskim zmalała z niecałych czterech do około półtorej sekundy. Ostatecznie łodzianin utrzymał swoje drugie miejsce i zdobył srebrny medal z trzecim wynikiem w karierze (4:34.10) i najlepszym w „środku” sezonu.

Od dłuższego czasu gdy oglądamy Jana Kałusowskiego, to w wyścigach towarzyszy mu także Jan Gajda (MKS Trójka Łódź) i nie inaczej było w przypadku tych zawodów. Spośród pięciu jego startów z pewnością warto zwrócić uwagę na występ w konkurencji 200m stylem klasycznym, gdzie w eliminacjach uzyskał dopiero siódmy rezultat (2:23.59). Warto przypomnieć, że oświęcimska pływalnia posiada 8 torów, zatem Gajda „rzutem na taśmę” znalazł się w finale. Bardzo ciekawy był również sposób rozegrania przez niego tego wyścigu – na pierwszym nawrocie był piąty, a po drugiej i trzeciej „50-tce” zajmował szóste miejsce, ze stratą ponad 5 sekund do medalowych pozycji. Ostatnie 50 metrów pokonał jednak najszybciej z całej stawki, szybciej także od uzyskującego na tych zawodach minimum na europejski czempionat Dawida Wiekiery (33.86), a różnica między trzecią i czwartą „50tką” Gajdy wyniosła prawie 4 sekundy. Tym finiszem 19-latek awansował na trzecie miejsce i zdobył brązowy medal. Mimo że wynik 2:19.51 to dopiero jedenasty rezultat w karierze łodzianina, to warto zauważyć że był to drugi najszybszy finisz w jego życiu.

Także miejsce na podium zajął Konrad Zieliński (UKS 190 Łódź), który do konkurencji 50m stylem dowolnym został zgłoszony z drugim rezultatem. W eliminacjach 23-latek zajął drugie miejsce (22.90). W finałowym wyścigu poprawił swój rezultat (22.77) uzyskując piąty wynik w karierze. To dało brązowy medal wśród seniorów. Warto dodać że różnica między minimum kwalifikacyjnym na Mistrzostwa Europy Seniorów a rekordem życiowym Zielińskiego wynosi tylko 15 setnych sekundy, co może dawać nadzieje na wypełnienie tej normy.

Złoty medal wśród juniorek na 200m stylem motylkowym wywalczyła Maja Rutkowska (MKS Trójka Łódź), która w seniorskim finale zajęła czwarte miejsce, pokonując trzy „juniorskie” rywalki w walce o medale. Wynik 2:23.85 to trzeci rezultat w karierze 17-latki. Niewiele – bo zaledwie 7 setnych – zabrakło zawodniczce łódzkiej Trójki do medalu na dwukrotnie krótszym dystansie, jednak wynik 1:02.75 to rezultat tylko o pół sekundy wolniejszy od jej rekordu życiowego, co popłynięte w „środku” sezonu jest dobrym sygnałem, dającym nadzieję na dobre występy w kolejnych zawodach.

Ciekawa walka o złoto wśród juniorów rozegrała się również na 200 „delfinem” wśród mężczyzn. Do seniorskiego finału awansowało czterech zawodników z kategorii Juniorów, a zatem finał ten decydował o medalach w obu kategoriach wiekowych. Bartłomiej Karwat (UKS Nawa Skierniewice) rozpoczął ten finał ze wspomnianej czwórki najwolniej. Jednak na dystansie 200m stylem motylkowym dużo ważniejsze od rozpoczęcia jest zakończenie wyścigu. Na półmetku skierniewiczanin nadal był poza strefą medalową, jednak znakomicie popłynięta druga część dystansu spowodowała, że z każdym kolejnym metrem przesuwał się w górę stawki. Na ostatnim nawrocie był już drugi, ze półsekundową stratą do Huberta Cisoskiego z Dąbrowy Górniczej. Doskonały finisz zawodnika Nawy Skierniewice spowodował, że dogonił on rywala. Dogonił, lecz nie przegonił – obaj wyłączyli bowiem tablicę pomiarową w tym samym momencie, zdobywając ex aequo złoty medal. Karwat – co warto wspomnieć – oprócz najszybszego Adriana Jaśkiewicza był jedynym zawodnikiem, który trzecie i czwarte 50 metrów pokonał w czasie poniżej 32 sekund. Wynik 2:03.97 to także nowy rekord życiowy 18-latka i czwarty w historii łódzkiego pływania Juniorów rezultat. Wszystkie jednak szybsze wyniki były ustanawiane podczas Mistrzostw Polski, zatem z pewnością szanse na „przeskoczenie” kolejnych łódzkich pływaków w historii tego dystansu są spore.

Z omawianej czwórki „delfinowych” juniorów z kolei najszybciej wyścig rozpoczął Mateusz Sekściński (MKS Trójka Łódź). To rozpoczęcie było bardzo odważne (58.81), o czym świadczyć może fakt, iż spośród ponad 200 łódzkich pływaków pokonujących ten dystans w historii wszystkich kategorii wiekowych, tylko sześciu rozpoczęło go szybciej. Niestety tak mocny początek przypomniał o sobie pod koniec wyścigu, w wyniku czego zawodnik Trójki zajął czwarte miejsce wśród juniorów. Medale zdobywał jednak w pozostałych startach, poprawiając swoje rekordy życiowe: na dwukrotnie krótszym dystansie – brązowy, po raz pierwszy (w eliminacjach) i drugi (w finale) łamiąc barierę 56 sekund (55.76 i 55.72), oraz na 100m stylem dowolnym – srebrny – tu z kolei po raz pierwszy i drugi łamiąc barierę 53 sekund (52.94 i 52.65).

Do Oświęcimia przyjechał także trzeci z „trójkowych” żabkarzy. Aleksander Jagiełło (MKS Trójka Łódź), który poprawiał swoje rekordy życiowe w każdej konkurencji stylu klasycznego. Dwukrotnie zaowocowało to srebrnymi medalami. 16-latek po emocjonującym finiszu wygrał o 10 setnych sekundy juniorski finał na 100 metrów, a ponieważ w seniorskim wyścigu startował tylko jeden junior, Jagiełło stanął później na drugim stopniu podium, uzyskując wynik 1:05.17. Wyścig eliminacyjny z kolei ukończył z czasem 1:05.82 – i były to jego pierwsze w życiu rezultaty poniżej 1 minuty i 6 sekund. Wynik z finału spowodował także, że łodzianin awansował na drugie miejsce w historii łódzkiego pływania 16-latków na tym dystansie, a przed nim znajduje się już tylko rekordzista okręgu i klubowy kolega – Jan Kałusowski. Poranna rywalizacja na 200 metrów z kolei dała zawodnikowi Trójki awans do seniorskiego finału, w którym znalazło się trzech juniorów. Jagiełło miał już zatem medal, a otwartą kwestią pozostawał jego kolor. Ostatecznie tu również był drugi, uzyskując rezultat 2:22.03.

Wyraźny postęp na 100m stylem grzbietowym dało się zauważyć u Piotra Lesiaka (MKS Trójka Łódź). Łodzianin jeszcze w barwach SKS 137 Delfina Łódź łamał już dwukrotnie granicę 1 minuty na tym dystansie, jednak w ubiegłym roku ta sztuka mu się nie udała. Podczas oświęcimskiego Grand Prix już w eliminacjach poprawił o prawie sekundę swoją życiówkę, pierwszy raz łamiąc barierę 59 sekund (58.97) i zajmując świetne trzecie miejsce w klasyfikacji Open. W seniorskim finale oprócz niego znalazł się tylko jeden junior – Wojciech Grajkowski z MKS Piaseczna, który ostatecznie okazał się o dwie dziesiąte sekundy szybszy (59.03 – 59.23), w wyniku czego Lesiak wywalczył srebrny medal w swojej kategorii wiekowej, przy okazji zajmując piątą pozycję w klasyfikacji Open.

Pierwszy medal dla łódzkiego okręgu na tych zawodach wywalczył już w piątek Fabian Janiszewski (UKS 190 Łódź), w najdłuższej rozgrywanej konkurencji – 1500m stylem dowolnym. Łodzianin przez bardzo dużą część dystansu płynął nieco szybciej od tempa na swój rekord życiowy z lipcowych Mistrzostw Polski. Ostatnie 100 metrów było już jednak nieznacznie wolniejsze, w związku z czym do poprawienia życiówki trochę zabrakło (16:16.84 – 16:18.23). W drugiej części dystansu było już także wiadome, że jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego to Janiszewski wywalczy srebrny medal, jego przewaga bowiem nad płynącym na torze obok trzecim z juniorów dochodziła do 20 sekund, a strata do prowadzącego wśród juniorów Mateusza Ciby ze Szczecina wynosiła kilka sekund. Tak też się stało i po dobrym występie 17-latek stanął na drugim stopniu podium, zajmując także szóste miejsce w kategorii Open.

A zatem zawodnicy łódzkich klubów zdobyli na tych zawodach łącznie 16 medali, po osiem w klasyfikacji Open i kategorii juniorskiej. 3 z nich to złote krążki (1 w seniorach, 2 w juniorach), 10 było koloru srebrnego (5/5), a 3 były brązowe (2/1).

Równo 50 razy oglądaliśmy w finałach przedstawicieli klubów z naszego okręgu. W kategorii Open najwyższe lokaty w poszczególnych konkurencjach zajmowali:

  • Aleksandra Knop (UKS 190 Łódź):
    • 1 miejsce na 400m stylem zmiennym
    • 2 miejsce na 200m stylem grzbietowym
  • Jan Kałusowski (MKS Trójka Łódź):
    • 2 miejsce na 50m stylem klasycznym
    • 2 miejsce na 200m stylem klasycznym
    • 2 miejsce na 100m stylem klasycznym
  • Bartosz Tarczyński (UKS 190 Łódź):
    • 2 miejsce na 400m stylem zmiennym
    • 7 miejsce na 200m stylem klasycznym
  • Jan Gajda (MKS Trójka Łódź):
    • 3 miejsce na 200m stylem klasycznym
    • 4 miejsce na 50m stylem klasycznym
    • 4 miejsce na 100m stylem klasycznym
  • Konrad Zieliński (UKS 190 Łódź):
    • 3 miejsce na 50m stylem dowolnym
  • Maja Rutkowska (MKS Trójka Łódź):
    • 4 miejsce na 200m stylem motylkowym
    • 6 miejsce na 100m stylem motylkowym
  • Piotr Lesiak (MKS Trójka Łódź):
    • 5 miejsce na 100m stylem grzbietowym
    • 7 miejsce na 400m stylem zmiennym
  • Lena Pawlak (TP Olimpijczyk Aleksandrów Łódzki):
    • 5 miejsce na 200m stylem grzbietowym
    • 8 miejsce na 50m stylem grzbietowym
  • Bartłomiej Karwat (UKS Nawa Skierniewice):
    • 5 miejsce na 200m stylem motylkowym
  • Grzegorz Papuga (UKS 190 Łódź):
    • 6 miejsce na 200m stylem zmiennym
    • 6 miejsce na 400m stylem zmiennym
  • Fabian Janiszewski (UKS 190 Łódź):
    • 6 miejsce na 1500m stylem dowolnym
    • 8 miejsce na 400m stylem dowolnym
  • Aleksander Jagiełło (MKS Trójka Łódź):
    • 6 miejsce na 200m stylem klasycznym
  • Piotr Sadłowski (MKS Trójka Łódź):
    • 7 miejsce na 50m stylem motylkowym
    • 7 miejsce na 100m stylem motylkowym
  • Filip Boruszewski (UKS SP-149 Łódź):
    • 8 miejsce na 1500m stylem dowolnym
  • Mateusz Sekściński (MKS Trójka Łódź):
    • 8 miejsce na 200m stylem motylkowym

Z kolei miejsca w czołowych ósemkach w kategorii Juniorów zajmowali:

  • Maja Rutkowska (MKS Trójka Łódź):
    • 1 miejsce na 200m stylem motylkowym
    • 4 miejsce na 100m stylem motylkowym
  • Bartłomiej Karwat (UKS Nawa Skierniewice):
    • 1 miejsce na 200m stylem motylkowym
    • 5 miejsce na 200m stylem dowolnym
    • 7 miejsce na 100m stylem motylkowym
  • Aleksander Jagiełło (MKS Trójka Łódź):
    • 2 miejsce na 200m stylem klasycznym
    • 2 miejsce na 100m stylem klasycznym
    • 8 miejsce na 50m stylem klasycznym
  • Mateusz Sekściński (MKS Trójka Łódź):
    • 2 miejsce na 100m stylem dowolnym
    • 3 miejsce na 100m stylem motylkowym
    • 4 miejsce na 200m stylem motylkowym
    • 6 miejsce na 50m stylem dowolnym
  • Piotr Lesiak (MKS Trójka Łódź):
    • 2 miejsce na 100m stylem grzbietowym
    • 5 miejsce na 400m stylem zmiennym
  • Fabian Janiszewski (UKS 190 Łódź):
    • 2 miejsce na 1500m stylem dowolnym
    • 6 miejsce na 400m stylem dowolnym
  • Grzegorz Papuga (UKS 190 Łódź):
    • 4 miejsce na 400m stylem zmiennym
    • 4 miejsce na 200m stylem zmiennym
    • 7 miejsce na 200m stylem klasycznym
  • Weronika Lesiak (UKS Nawa Skierniewice):
    • 5 miejsce na 100m stylem klasycznym
    • 8 miejsce na 50m stylem klasycznym
  • Filip Łuczak (UKS 190 Łódź):
    • 6 miejsce na 1500m stylem dowolnym
  • Karolina Rozwadowska (MKS Trójka Łódź):
    • 6 miejsce na 400m stylem zmiennym
  • Jan Zdziechowski (MKS Trójka Łódź):
    • 7 miejsce na 100m stylem grzbietowym
    • 8 miejsce na 400m stylem zmiennym
  • Lena Pawlak (TP Olimpijczyk Aleksandrów Łódzki):
    • 7 miejsce na 50m stylem grzbietowym

W finałach juniorskich pływali także:

  • Na 400m stylem dowolnym:
    • Jan Zdziechowski (MKS Trójka Łódź)
    • Filip Łuczak (UKS 190 Łódź)
    • Dawid Pawlak (UKS 190 Łódź)
  • Na 200m stylem grzbietowym:
    • Lena Pawlak (TP Olimpijczyk Aleksandrów Łódzki)
    • Stanisław Skłodowski (MKS Jedynka Łódź)
  • Na 50m stylem grzbietowym:
    • Anastasiia Stanishevska (TP Olimpijczyk Aleksandrów Łódzki)
  • Na 50m stylem motylkowym:
    • Maja Rutkowska (MKS Trójka Łódź)
  • Na 200m stylem zmiennym:
    • Jan Płuciennikowski (MKS Trójka Łódź)
  • Na 200m stylem klasycznym:
    • Weronika Lesiak (UKS Nawa Skierniewice)

Oprócz finalistów, szybciej od czasów zgłoszenia (co prawie zawsze oznaczało poprawianie rekordów życiowych) pływali także:

  • Z MKS Trójki Łódź: Mateusz Drelich i Xavier Wójcicki
  • Z MUKS Wodnika Łask: Wiktor Gawlik, Hanna Kucharska i Kornelia Rygiert
  • Z TP Olimpijczyka Aleksandrów Łódzki: Blanka Banaszek, Stanisław Krawiec, Oskar Ogrzyński i Filip Tosik
  • Z UKS 190 Łódź: Sergiusz Gołacki, Jakub Kopeć, Mikołaj Mendakiewicz, Mateusz Pawlak, Antonina Trafalska, Zuzanna Trafalska i Ignacy Trudnos
  • Z UKS Nawy Skierniewice: Zuzanna Denisiewicz, Lena Lasota, Michał Maszewski i Filip Rupiński

Podczas zawodów ustanowiono 3 nowe rekordy Polski w pływaniu:

  • 100m stylem dowolnym kobiet (Barbara Leśniewska – 55.04) – w kategorii Juniorów Młodszych 16-lat
  • 200m stylem dowolnym kobiet (Barbara Leśniewska – 1:58.92) – w kategorii Juniorów Młodszych 16-lat
  • 50m stylem grzbietowym kobiet (Ewa Leciejewska) – 29.10) – w kategorii Juniorów Młodszych 15-lat

Tak jak wspomniano wcześniej – w 2026 roku zawody z cyklu PGE Grand Prix Puchar Polski zostaną rozegrane jeszcze dwukrotnie. W dniach 12-14 czerwca gospodarzem będzie Ostrowiec Świętokrzyski, gdzie zawody zostaną połączone z Memoriałem Zbigniewa Pacelta i Jana Wiederka. Zostaną one rozegrane również na pływalni 50-metrowej. Finał PGE Grand Prix Pucharu Polski 2026 z kolei zostanie rozegrany w dniach 16-18 października w Szczecinie, gdzie z powodu trwania wówczas sezonu zimowego, areną zmagań będzie pływalnia 25-metrowa.

Wszystkim zawodnikom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Zdjęcia umieszczone w artykule pochodzą z archiwów klubów biorących udział w zawodach i Polskiego Związku Pływackiego.

————————————————————————————–
Powstanie artykułu: 2026-03-22, 00:13:49
Publikacja artykułu: 2026-03-22, 15:50:16
Autor artykułu: Jakub Szwedzki